wtorek, 14 marca 2017

Mam marzenie

Duży, mały, przestronny, ciasny, nowoczesny, tradycyjny.
Na początku nie ma to żadnego znaczenia. Najważniejsze żeby był własny. Kąt, cztery ściany.
Źródło: pinterest.com

Pamiętacie tą euforię po wyprowadzce z domu rodzinnego do własnego M? :)
Nieważne, że to tylko 28m2. Jest własne! Ciasne, ale własne ;)
I to nie jedyny plus. Mogę znaleźć ich jeszcze wiele. Mniej do sprzątania, wszystko pod ręką, zbieractwo staje się mniej groźne, bo nawet gdybyśmy chcieli to nie mamy gdzie przechowywać rzeczy, które ‘kiedyś się na pewno przydadzą’ ;) Dodatkowo mieszkania często znajdują się w centrum miasta skąd mamy blisko do pracy/szkoły, na przystanek, do kawiarni. 
Potem przychodzi czas, że te nasze 28m2 dzielimy z drugą połówką. Przed nami pierwsze wyzwanie. Jak na 28m2 wydzielić osobną sypialnię? Dajemy radę, tworzymy mikroskopijny kawałek podłogi tylko dla dwojga. Ale kiedy pojawia się pierwsze marzenie o powiększeniu rodziny, to zaraz za nim, pojawia się drugie o powiększeniu przestrzeni do życia. 
Niejeden z Was powie, że nieważne czy kawalerka, trzy pokoje czy dom z ogródkiem. 
Bo dom – to przede wszystkim rodzina. Gwar, śmiech jak trzeba to cisza i spokój. Dom to ludzie. Metraż się nie liczy… Ale czy na pewno? 
Jestem szczęściarą. Wychowałam się w domku z ogródkiem. Odkąd pamiętam nie musiałam dzielić pokoju z rodzeństwem. Nigdy nie narzekałam na brak miejsca, przestrzeni czy zajętą łazienkę, bo łazienki były dwie, a jeśli dodać mieszkanie od babci na parterze to i trzy. Ale miałam znajomych, którzy żalili się, że nie mają gdzie uczyć się do matury, bo w domu głośno. Że jedynym w miarę spokojnym miejscem jest łazienka i kiedy potrzebują chwili ciszy to właśnie tam się zamykają.  I marzą. Marzą o chociaż jeszcze jednym dodatkowym pokoju. Ja też marzę. Nie o dodatkowym pokoju, ale o całkiem nowym domu. Takim od początku do końca stworzonym dla nas i przez nas. Pomimo tego, że nie powinnam narzekać na brak przestrzeni i brak zielonego ogródka, że jestem w moim rodzinnym miejscu pełnym wspomnień, magii i ciepła to marzę o czymś nowym. 
O ziemi blisko lasu, o domu nowoczesnym z ciepłem drewna na elewacji. 
I o rzeczach przyziemnych jak miejsce na drugi samochód w garażu, o pojemnej spiżarni czy pomieszczeniu przeznaczonym na moją własną, prywatną garderobę ;) 
W moich marzeniach jest też salon z wysokim sufitem tzw. katedralnym i dużym oknem z widokiem na ogród pełen drzew.  I niech będzie jeszcze basen. A co, jak marzyć to już na całego! 
Dom idealny dla mnie to właśnie taki (projekt domu Montana 1 wersja A).


Źródło: extradom.pl

Źródło: extradom.pl

Posiada wszystko to czego mi…nam trzeba. Od wspomnianego już dużego garażu, po masę miejsc na przechowywanie i spory kawałek podłogi w salonie. Czujecie tą przestrzeń? I te słońce, które wlewa się przez niemałą ilość okien?
A zimą siedząc w salonie czy jadalni można rozkoszować się widokiem palonego drewna w kominku. Ach…
Na razie wszystko to pozostaje w sferze moich marzeń. Ale jak wiadomo – nie bój się marzyć, bo marzenia się spełniają! I tego się trzymam :)
A Wy, czy marzycie o nowym domu czy może jesteście szczęściarzami bo już taki macie? :)


Ściskam, Ola. 

31 komentarzy:

  1. Zyczę, by to marzenie się spełniło!!!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Aby się spełniło i stało się planem :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję, że Twoje marzenia się spełnią :) Dom piękny :)
    Ja mieszkam w swoim domu rodzinnym, który kocham całym sercem i mimo, że jest wiele rzeczy, które można by zmienić, żeby było modniej i wygodniej, to nie zamieniłabym go na żaden inny :D
    Pozdrawiam ciepło, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agness, ja też mieszkam w moim rodzinnym domu, ale jednak czuję, że potrzebuję zmiany i czegoś naprawdę swojego od początku do końca :)
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  4. Mnie również marzy się dom z pięknym ogrodem :) Oby nam kiedyś spełniło się to marzenie.
    Projekt domu pokazałaś bardzo fajny.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) U mnie apetyt rośnie w miarę jedzenia - ogród mam, ale marzy mi się większy z takim małym laskiem, albo, żeby chociaż ten lasek był zaraz za płotem :)

      Usuń
  5. Oj takiego dużego domu to bym nie chciała - kto by tam sprzątał ??? ;) ja na pewno nie! hihihhi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre pytanie, hihi :) Kolejnym marzeniem byłaby pomoc domowa ;)

      Usuń
  6. Też marzę o domu, też mam wybrany projekt, też z baardzo wysokim salonem- ja to nazywam pustką nad pokojem dziennym ;P Marzę o ogródku zamiast balkonu, marzę o oddzielnej sypialni, o pokoju do pracy, gdzie mogłabym rozłożyć wszystkie swoje bloki, podobrazia, farby, papiery- (obecnie muszę pracować przy stole jadalnianym), marzę o pokoju dla gości gdyz rezydują na naszym łóżku w salonie a my wtedy śpimy na podłodze na materacu w pokoju synków. Tobie i sobie życzę, aby marzyć jak najkrócej ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martuś, piękne marzenia mamy :) Teraz tylko trzeba nazwać je celami i powoli dążyć do ich osiągnięcia :) I nie poddawać się! ;)

      Usuń
  7. Trzymam kciuki za spełnienie marzeń:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzymam kciuki za realizację marzeń. Ja swoje już spełniam. Za parę tygodni będę się wprowadzać do mojego wymarzonego domku MÓJ DOM W OGRODZIE 1 CE z dom.pl :DDDDD może na majówkę będzie parapetówa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) To wspaniale! Życzę Ci, żeby się cudownie mieszkało, a parapetówka niech będzie niezapomniana :)

      Usuń
  9. Spełnienia marzeń! Ten dom już istnieje w Twojej podświadomości, a więc pierwszy krok został zrobiony ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak istnieje już od dawna. Trzeba mi odwagi by postawić kolejne kroki :)

      Usuń
  10. Według mnie teraz naważniejsza w motoryzacji jest ekonomiczność danego samochodu. Producenci prześcigają się w nowinkach technologicznych często zapominająć o redukcji spalania auta, a potem celowo fałszują wyniki spalania. Przykładem dość głośnym był w ostatnich latach Volkswagen. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawy wpis :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne marzenia :) Taki domek również mnie się bardzo podoba... Ja lubię dużo przestrzeni i mimo że "dom rodzinny" kojarzy się głównie z rodziną, ciepłem i miłością to jednak bardzo bym chciała mieć po prostu również miejsce dla siebie, z przestrzenią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, takie "po mojemu" :) Przestrzeń i u mnie gra ważną rolę. Pewnie też dlatego tak podobają mi się wnętrza typu loft i wysoookie sufity :)

      Usuń
  13. To ja Ci z całego serca życzę takiego domu :)
    Mi chwilowo wystarcza mieszkanie które mam :) A jak przestanie, pomyślę o czymś innym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :* Arletko to znaczy, że jesteś szczęśliwym człowiekiem - zadowolonym z tego co masz :) I tak trzymaj!

      Usuń
  14. Dom cudny! :-) Uwielbiam takie nowoczesne, ale nieprzesadzone, z płaskim dachem, dużymi oknami no i drewnianą elewacją :-) Nigdy nie chciałam mieć basenu, ani oczka w ogrodzie, ale zawsze marzyłam o dużej, zadaszonej werandzie lub tarasie z widokiem na zachód na której mogłabym zamocowac hamak lub huśtawkę - marzenie od dziecka :-) Życzę Ci aby się spełniło :-))
    Wiosenne pozdrowienia,
    Weronika

    OdpowiedzUsuń
  15. Wspaniałe marzenie, wierzę, że uda się je zrealizować! Trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Własny kąt to chyba najcenniejsza rzecz w życiu każdego człowieka... Mieć gdzie wrócić, odpocząć, pobyć sam na sam z ukochaną osobą. Coś pięknego. Mam nadzieję, że uda Wam się to wszystko zrealizować. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękny dom :) bardzo mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  18. Spełnienia marzeń! Ten dom już istnieje w Twojej podświadomości, a więc pierwszy krok został zrobiony
    โกลเด้นสล็อต
    สูตรบาคาร่า
    gclub

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu jesteś :)

Czeczota - renowacja szafek nocnych Art Deco

Czeczota, fornir czeczotowy. Czczczcz...  Podoba mi się ten wyraz, lubię go wymawiać.  A cóż to jest ta czeczota? Wikipedia podpowiada ...