wtorek, 23 sierpnia 2016

Letnie historie - metamorfoza balkonu i przygarniętych foteli. DIY

Pędzę do Was póki jeszcze sierpień trwa, póki można wystawić twarz do słońca by ogrzało nas swymi letnimi promykami. Pędzę, bo chcę Wam jeszcze pokazać mój mały balkonik. 
Mieszkam w domu z ogródkiem przez co balkon został dosyć brutalnie zaniedbany. 
Do tego stopnia, że służył mi jedynie jako miejsce do szlifowania i malowania mebli, 
bądź też najzwyklej w świecie - do suszenia prania. 
Nie mogłam już na niego patrzeć, a nie miałam też ani kasy, ani czasu by zrobić tam totalny remont.
A jednak chciałam móc czasem na nim usiąść i odpocząć.


Mam marzenie

Duży, mały, przestronny, ciasny, nowoczesny, tradycyjny. Na początku nie ma to żadnego znaczenia. Najważniejsze żeby był własny. Kąt, czt...