Wciąż urządzamy swój dom i jeszcze wiele mebli nam brakuje.
Stół kupiony, tylko na czym przy nim siedzieć?
Marzą mi się krzesła Eames, ale wszystko w swoim czasie.
W piwnicy moich rodziców znalazłam cztery stare krzesła jeszcze od mojej kochanej babci.
Ich stan pozostawiał wiele do życzenia. Zadrapane, z wystającymi sprężynami no i te kolory ;)
Zakasałam rękawy i wzięłam się do roboty :) Można rzec, że krzesła nie są do kompletu.
Mają różne oparcia, a ja postanowiłam odrębnić je jeszcze bardziej.
No to do dzieła! :)
Pierwszy etap to zmatowienie krzeseł. Do tego użyłam oczywiście papieru ściernego.
Następnie przyszedł czas na odtłuszczenie. Można to zrobić wodą z płynem do mycia naczyń, ale
ja postawiłam na benzynę ekstrakcyjną. Teraz już krzesło jest gotowe do malowania.
![]() |
Źródło: conrad.pl, domix24.pl |
W moim wypadku każde z krzeseł ma inny kolor. Biały i habrowy to gotowe kolory z puszki. Szary oraz turkus sama namieszałam za pomocą pigmentów do farb. Użyłam emalii akrylowych do drewna i metalu. Są dostępne w marketach budowlanych. Względnie szybko schną (ok. 6 godzin), a ich zapach nie rozchodzi się jakoś masakrycznie po całym domu i z całą pewnością nie utrzymuje się długo. Krzesła wymagały dwóch warstw farby. Na koniec użyłam lakieru bezbarwnego (jedna warstwa), żeby uchronić je przed zarysowaniami i odpryskami. Aha, do malowania użyłam pędzla, ale można wybrać wałek.
![]() |
Źródła od lewej: praktiker,pl, e-budujemy.pl, media.domalux.pl, farbud.pl, centrohurt.com |
Czas na siedziska. Przyznaję się bez bicia, że te wystające sprężyny mnie przeraziły i zaniosłam je po prostu do tapicera. Siedziska są wyciągane więc nie musiałam taszczyć całych krzeseł.
Materiał kupiłam w Ikea, w odcieniach szarości z motywem stołów, toaletek czy biurek (jak kto woli). Jest gruby, 100% bawełny, gramatura ok. 240g/m2. Jego cena to 14,99zł za mb. Wymiana sprężyn na gąbkę tapicerską oraz obicie siedzisk kosztowało 50zł/szt.
Źródło: Ikea.pl - Angsfly |
Tak było przed:
A tak jest po:
Pozdrawiam :)
Pięknie! Zapraszam do siebie, na refreszingowanie mebli i innych przestrzeni. Ps. Mogłaś zrezygnować ze sprężyn, na korzyść grubszej gąbki oraz pasów. Wyniosłoby ciut taniej. Wyglądają soczyście i kolorowo-jak lubię. Pozdrawiam, Paula z :
OdpowiedzUsuńrefreszing.blogspot.com
Paula, sprężyny są wyrzucone :) Tapicer zastąpił je gąbką i pasami. Cieszę się, że się podoba. Pozdrawiam :)
UsuńAno właśnie :) Odpozdrawiam weekendowo!
UsuńPiękne te krzesła, coś je łączy, coś różni- naprawdę zgrana paczka!
OdpowiedzUsuńMyślę, że piękniejsze od eamesów- bo wyjątkowe i stanowią rodzinną pamiątkę.
Pozdrawiam :)
Marta
Sentyment do babcinych krzeseł rzeczywiście jest :) Ale o eames'ach ciągle myślę ;) Pozdrawiam, Ola.
UsuńSzczęka mi opadła , zdolna bestia z Ciebie jest.
OdpowiedzUsuńDziękuję! :)
UsuńZaczarowałaś mnie swoimi przeróbkami...;) Miałam wpaść na chwilkę a wciągnęłam się na amen...;) PIĘKNIE DOBRANE KOLORY!
OdpowiedzUsuńOstatnio mam fazę na turkusy, niebieskie itp. Wpadaj ile chcesz, drzwi są zawsze otwarte ;)
OdpowiedzUsuńJEJ u mojej mamy są takie same krzesła po dziadku - te z zielonymi poduszkami - ach jaki sentyment - u nas nie są odnowioe - ale odnowone są EXTRA !
OdpowiedzUsuńDuży sentyment jest :) Cieszę się, że te krzesła trafiły w moje ręce :)
Usuńjestem pod wrażeniem :)
OdpowiedzUsuńKrzesła po odnowieniu wyglądają o wiele lepiej. Miałaś dobry pomysł jeśli chodzi o wybór kolorów - biały, szary, chabrowy i turkusowy. Poza tym krzesła ładnie i ciekawie komponują się ze stołem.
OdpowiedzUsuń